Jak zarobić dietkę w kilka minut? Niektórzy radni wiedzą jak!




Są tacy „cwaniacy”, którzy przychodzą na sesję Rady Miejskiej, podpisują się na liście obecności, posiedzą kilka minut, czasem przekąszą paluszka, napiją się kawy, i…idą do domów. Potem biorą za to pieniądze. Od 840 zł do nawet 2 tys. zł To całkiem nieźle jak na kilkuminutowe posiedzenie.




O przypadkach nieuczciwość ze strony części radnych, sołtysów i szefów zarządów osiedli na ostatniej sesji powiedział przewodniczący Rady Miejskiej, Krzysztof Wilk: –




– Jeżeli ktoś musi być koniecznie parę minut na sesji, to… niech będzie, ale niech wie też o tym, że skutkuje to pewnymi działaniami – irytował się. – Może niektórym należałoby zwrócić uwagę, że przychodząc chwilę, składając podpis i wychodząc, nie zachowują się w porządku – zaznaczył.




– Na „czarną listę” nikogo nie wciągnę – dodał pół serio, pół żartem. – Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że tak się zdarza. Przestrzegam przed konsekwencjami, bo potem są jakieś niedoinformowania…




To nie pierwszy raz, kiedy w kolbuszowskiej radzie dochodzi do tego typu sytuacji. O nieuczciwości części kolbuszowskich samorządowców. Głośno było tym w mediach półtora roku temu


Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.




Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.